|
|
AKTUALNOŚCI
Pascha 2009
13/4/2009 godzina 10:17.12
Nazwa „Pascha” pochodzi od hebrajskiego „pesach”, czyli „przejście”. Pascha to główne święto Izraela, pamiątka wyzwolenia z niewoli egipskiej i przejścia przez Morze Czerwone. Co roku zasiadano do uroczystej uczty, podczas której spożywano baranka, niekwaszony chleb, wino. Do takiej też wieczerzy zasiadł z uczniami Jezus, który spożył ją po raz ostatni i przemienił stare święto w Paschę Nowego Przymierza – EUCHARYSTIĘ, ofiarując na krzyżu samego siebie jako Baranka Paschalnego.
Życzymy by czas, przeżywania PASCHY był dla nas wszyskich radością poznawania siebie. Tego co jest w nas dobre i złe, by to co dobre zabrać ze sobą w dalszą drogę, a co złe byśmy potrafili zostawić to za sobą i więcej do tego nie wracać. Obyśmy potrafili dokonywać tego przejścia nie tylko w czasie świąt, lecz każdego dnia naszego życia. Wraz z Bożym błogosławieństwem, pamiętający w modlitwie i proszący o nią
Ks. Proboszcz wraz ze współpracownikami
Komunikat w sprawie profanacji /06.03.2009/
10/3/2009 godzina 12:53.43
Chrześcijanie pierwszych wieków nazywali siebie 'crucis religiosi', - tymi którzy wyznają religię krzyża. Można powiedzieć, że od początku drzewo na którym umarł Jezus zaczęło żyć życiem Chrystusa, utożsamiło się z Jezusem Chrystusem. Miłość do Jezusa przeniosła się na miłość do krzyża. Nienawiść do krzyża przenoszą na krzyż. Ten kto gardzi Jezusem - gardzi krzyżem. Krzyż jest znakiem na potknięcie - upadek dla jednych i miłości dla innych. Ilustracją tego faktu historycznego jest sytuacja związana ze sprawą kościoła św. Józefa w Dniepropietrowsku, który do tej pory nie został oddany wiernym.
Schowane, ukryte królestwo ciemności, nienawiści i bezprawia pokazuje od czasu od czasu w historii swoje straszne oblicze, maskując się obłudą i hipokryzją. Świętokradztwo, profanacja, pogardliwa postawa wobec wartości duchowych - to wszystko wymaga naszego stanowczego protestu przed odpowiedzialnymi za poczucie bezpieczeństwa obywateli. Oto krótka informacja, którą mam obowiązek przekazać do wspólnot parafialnych diecezji. W czasie Wielkiego Postu, kiedy wszyscy chrzeącijanie w sposób szczególny czczą Krzyż Pański, w nocy z 3 na 4 marca nieznani sprawcy zniszczyli Krzyż przed kościołem świętego Józefa w Dniepropietrowsku. To już drugi wypadek w ciągu ostatnich czterech tygodni. Krzyż był wyrwany z podstawy, złamany i skradziony. My nie znamy imion sprawców tego świętokradztwa, ale na pewno działali oni świadomie. Uważamy, że byli kimś nasłani. O tym świadczy fakt zniknięcia Krzyża po profanacji. Wykonawcy tego nieludzkiego czynu nie tylko zniszczyli Krzyż, ale z dziwną, niezrozumiałą agresją i okrucieństwem porozrzucali swiece i kwiaty, znajdujące się przed zamkniętymi drzwiami świątyni. Z tego jasne, że ktoś jest zainteresowany tym, żeby nic nie przypominało o tym, że budynek przy ul. Karola Marksa 91 jest kościołem katolickim.
Jesteśmy niesamowicie zasmuceni i oburzeni szeregiem profanacji Krzyża Pańskiego i naszego kościoła, a także agresją i zastraszeniem katolików Dniepropietrowska. Ta bardzo bolesna obraza naszych uczuć religijnych jest także poważnym naruszeniem Konstytucji Ukrainy oraz Kodeksu kryminalnego Ukrainy i nie może być sposobem rozwiązania konfliktu w sprawie własności Kościoła. Coraz więcej wiernych wie o sytuacji kościoła świętego Józefa, w poście, modlitwie i akcji protestu jedna się z katolikomi Dniepropietrowska. Informujemy, że bez względu na bezprawne zabiegi amerykańskiej korporacji 'Dugsbery Inc.' przyznania prawa własności na Kościół oraz próby siłą przerwać akcję protestu katolickiej wspólnoty, akcja będzie trwała nadal, do czasu oddania świątyni.
Jako wynagrodzenie Bogu za zniewagi uczynione w Dniepropietrowsku nakazuję odprawić wspólną pokutną Drogę Krzyżową w piątek 13 marca we wszystkich parafiach diecezji. Klękniemy jako obrońcy krzyża przed Ukrzyżowanym i prośmy o miłosierdzie i zmiłowanie dla tych, którzy nie wiedzą co czynią i dla tych którzy wiedzą co czynią.
Z błogosławieństwem i modlitwą
biskup ordynariusz Charkowsko-Zaporoski
+ Stanisław Padewski OFMCap
Wigilia dla bezdomnych
4/2/2009 godzina 22:41.55
6 stycznia, w Socjalnym Centrum dla Bezdomnych im św. Brata Alberta w Berdiańsku miała miejsce Wigilia dla bezdomnych. Przybyło na nią 25 osób bezdomnych, które codziennie korzystają z noclegowni.
W tym roku bezdomni nie tylko przygotowali i udekorowali stołówkę oraz świąteczne stoły, ale również przez cały grudzień zbierali pieniądze na przygotowanie potraw wigilijnych. Codziennie, wszystkie pieniądze zarobione ze sprzedaży butelek i metalu, bezdomni odkładali do skarbonki. Dzięki temu przygotowaliśmy nie tylko potrawy wigilijne, ale i drobne prezenty świąteczne.
/Foto http://www.rkc.kh.ua/index.php?L=p&M=H&P=N&R=i&S=09&N=090106a#090106a/
Komunikat Kurii Charkowsko-Zaporoskiej /26.01.2009/
28/1/2009 godzina 14:07.33
Dzisiaj katolicy z Dniepropietrowska zebrali się na schodach kościoła, aby rozpocząć akcje protestu przeciwko niesprawiedliwości z jaką spotykają się ze strony amerykańskiej Korporacji 'Dugsbery, Inc.'. Wspomniana Korporacja w 1998r. wykorzystując korupcyjne układy w mieście Dniepropietrowsku, nieprawnie odebrała od rzymskokatolickiej parafii kościół, zbudowany 130 lat temu za koszty ich przodków u początków istnienia miasta.
Ta świątynia jest także droga wspólnocie miejscowych Polaków, którzy swoje korzenie i tożsamość narodową, poprzez wieki utożsamiali z działalnością parafii rzymskokatolickiej i Kościoła w tym mieście. Na ścianach kościoła można dostrzec freski z napisami w języku polskim.
Dwa lata temu amerykańska firma, samowolnie rozpoczęła niszczenie kościoła. Na oczach modlacych się dzień i noc parafian, pracownicy firmy niszczyli konstrukcje dachu, zrzucajac belki i cegłę na posadzkę świątyni. Do akcji obrony kościoła przyłączyło się wielu katolikow także z innych miast Ukrainy, ale niestety nie udało się nam uchronić świątyni od zniszczenia. Dach i sklepienie bezpowrotnie zostały zawalone.
Od tego czasu było podejmowanych wiele prób rozmów z amerykańską firmą Dagsbery, jednak wszystkie spełzły na niczym. Nawet ostatnia incjatywa Rady miasta Dniepropietrowska, która gotowa nadać Firmie działki budowlane, jako rekompensatę za zwrot katolikom świątyni wydaje się być niewystarczająca dla żądnej pieniędzy Korporacji.
Wczoraj parafia w Dniepropietrowsku otrzymała od Dugsbery Inc pozew do sądu. Dugsbery ma roszczenia do parafii na sume ponad milion grzywien.
Kuria diecezji Charkowsko-Zaporozskiej jest oburzona takim zachowaniem amerykańskiej korporacji w stosunku do Kościoła i wyraża swój ostry protest.
Od święta Nawrócenia św. Pawła Apostoła, katolicy w Dniepropietrowsku rozpoczynają modlitewny protest. W parafii Msze św. będą odprawiać się tylko na ulicy, pod gołym niebem, przed ukradzionym parafii kościołem.
W dalszej przyszłości przewidziane jest całodzienne czuwanie i akcja solidarności z udziałem innych parafii z Ukrainy i spoza kraju.
Prowadzona jest także zakrojona na szeroką skalę akcja informacyja, mająca na celu zwrócenie uwagi wszystkich ludzi dobrej woli a szczególnie amerykańskiego społeczeństwa na problemy kościoła w Dniepropietrowsku. To właśnie Kierownik amerykańskiej firmy (zarejestrowanej?) w Kaliforni i tam mieszkający, podejmuje takie krzywdzące katolicką mniejszość decyzje.
Biskup Ordynariusz i wierni Diecezji zwrócili sie z otwartym listem do Prezydenta Ameryki Baracka Obamy o interwencje dla obrony katolików od amerykańskiej firmy.
Prosimy wsystkich, o solidarniość z katolikami Dniepropietrowska o mały dar serca.
Prosimy o rozpowszechnienie tej informacji wszystkimi dostepnymi Wam środkami i wysłanie na adres Amerykańskiej Ambasady w Polsce, Ukrainie czy innych krajach listów w celu podtrzymania mniejszości katolickiej w Dniepropietrowsku w walce o zwrot świątyni.
Ufamy, że Bóg ma moc kruszyć twarde ludzkie serca i nakłonić serce współczesnego 'Pawła z Kaliforni', by zaprzestał prześladowania Kościoła.
Kuria diecezji Charkowsko-Zaporoskiej,
Zaporoże, dnia 26.01.2009r.
Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę
22/3/2008 godzina 16:14.50
Zstąpienie Pana do Otchłani
Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.
Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę.
Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i synem Ewy.
Przyszedł więc do nich Pan, trzymając w ręku zwycięski oręż krzyża. Ujrzawszy Go praojciec Adam, pełen zdumienia, uderzył się w piersi i zawołał do wszystkich: "Pan mój z nami wszystkimi!" I odrzekł Chrystus Adamowi: "I z duchem twoim!" A pochwyciwszy go za rękę, podniósł go mówiąc: "Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.
Oto Ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem. Oto teraz mówię tobie i wszystkim, którzy będą twoimi synami, i moją władzą rozkazuję wszystkim, którzy są w okowach: Wyjdźcie! A tym, którzy są w ciemnościach, powiadam: Niech zajaśnieje wam światło! Tym zaś, którzy zasnęli, rozkazuję: Powstańcie!
Tobie, Adamie, rozkazuję: Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych. Powstań ty, który jesteś dziełem rąk moich. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, wyjdźmy stąd! Ty bowiem jesteś we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba.
Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie.
Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz.
Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa.
Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie.
Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański. Zakazano ci dostępu do drzewa będącego obrazem życia, ale Ja, który jestem życiem, oddaję się tobie. Przykazałem aniołom, aby cię strzegli tak, jak słudzy, teraz zaś sprawię, że będą ci oddawać cześć taką, jaka należy się Bogu.
Gotowy już jest niebiański tron, w pogotowiu czekają słudzy, już wzniesiono salę godową, jedzenie zastawione, przyozdobione wieczne mieszkanie, skarby dóbr wiekuistych są otwarte, a królestwo niebieskie, przygotowane od założenia świata, już otwarte".
Narodzenie Pańskie A.D.2007
24/12/2007 godzina 15:28.59
Były czasy, w których Bóg milczał. Nie słuchał ani nie odpowiadał na wołania. Wtedy szukajacy Go skarżyli się i prosili: Nie zakrywaj swego oblicza! Działo się tak, ponieważ człowiek zatrwożony majestatem Boga lub obciążony winą, krył się przed Nim; nie chciał, aby Bóg nań patrzył i przemawiał doń. My dziś, chociaż nie jesteśmy lepsi , dostąpiliśmy tej łaski, że Bóg nie milczy i już nigdy nie zamilknie. Kiedyś przemawiał przez proroków. Gdy czas się wypełnił, przemówił przez Syna, Chrystusa, obecnego wśród nas jako ostateczne i wieczne Słowo Boga do ludzi.
„Tego wieczora poznacie, że Pan przyjdzie”. Dziś – przychodzi jako Bóg ukryty, ale „jutro” – przyjdzie z mocą i wtedy „ujrzycie Jego chwałę”.
(ze wstępu do Mszy Wigilijnej)
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami”
/Mt 1, 23/
Niech ten czas, przeżywania przyjścia na świat Zbawcy Ludzkości bedzie dla nas wszyskich okresem rozpalenia w sobie na nowo wiary, nadziei i miłości, byśmy stawali się jedną wielką rodziną. Rodziną przepełnioną miłością, gdzie każdy ma swoje miejsce i czuje się potrzebny i kochany.
W imieniu Księży, Sióstr Zakonnych i wiernych Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Berdiańsku wszystkim Bliskim, Przyjaciołom, Dobroczyńcom i Gościom życzy:
Ks. Zdzisław Zając
/Proboszcz/
Rankiem 11 listopada 2007 w Berdiańsku
19/11/2007 godzina 11:15.45
11 listopada na Morzu Czarnym i Azowskim mial miejsce silny sztorm. Jego skutki w szczegolny sposob odczuli mieszkancy Berdianska –. W czasie sztormu podtopionych zostało 600 budynków mieszkalnych, 150 domów znalazło się pod wodą, 2 domy zawaliły się całkowicie. Przybrzeżna część miasta została zrujnowana. Sześć szkół i siedem przedszkoli straciło dachy i okna. Zniknęły z powierzchni falochrony, część ulic, chodników, wyrwało z korzeniami setki drzew. To jest tylko część zniszczeń, które pozostawił po sobie huragan, więcej informacji i zdjęć z minionych wydarzeń można uzyskać na stronach:
www.delovoy.berdyansk.net/dirgalery http://www.rada.berdyansk.net/gorod/stihiya/stihiya%20v%20berdyanske.html http://www.mestechko.info/index.php
Posluchajmy relacji jednego z naocznych swiadków niedzielnych wydarzen:
Poranek 11 listopada 2007 roku byl pochmurny i wietrzny. Spietrzone morze poruszaly szaro-brazowe fale, ktore uderzajac o falochrony rozbijaly sie i rozbryzgiwaly na pojedyncze krople. Jesienia i zima taki krajobraz mozemy czesto obserwowac na morskim brzegu. Jednak fale stopniowo zaczely podnosic sie wyzej i wyzej. Juz nie rozbijaly sie o groble ale zaczely sie przez nie przelewac. Nagle falochrony nie wytrzymaly uderzenia spietrzonej wody i runely. Po deptaku poplynela woda. Poczatkowo byly to pojedyncze strumienie, ktore chwile pozniej polaczyly sie juz rzeki. Woda przerywaja wszystkie barykady, ktore przed swoimi domamai z wielkim trudem ustawiali mieszkancy ulicy Gorkiego. Potok wody zabieral ze soba wszystko, co napotkal na swojej drodze. Tak poplynely: lawki, stoly, krzesla...
Poziom wody podnosil sie coraz szybciej, siegal juz do okien. Przez drzwi do domow zaczela wdzierac sie woda zatapiajac wszystko co w nich bylo. Z domow wyplywaly meble. Z szaf, szuflad, szafek wyplywaly ubrania, naczynia, ksiazki... Minely 2 moze 3 minuty od tego czasu, kiedy woda zaczela naplywac do pokoi. Ludzie brodzac w wodzie siegajacej im do kolan zbierali, to co mozna bylo jeszcze uratowac. Po kolejnych 2 minutach woda siegala juz do pasa, wszyscy wybiegali na ulice.
A na dworze bylo jeszcze straszniej: z nieba laly sie strugi deszczu, w wodzie plywaly przerozne przedmioty, w poprzek podworza lezalo ogromne dzrzewo wyrwane przez wiatr z korzeniami, a przez ogrodzenia przelewaly sie fale. Na dachach siedzialy i zalosnie mialczaly mokre koty. Psy plywaly od jednej rzeczy do drugiej szukajac schronienia. W tym czasie woda zalewala juz sasiednia ulice Swierdlowa, pozostawiajac po drodze zniszczone domy, poprzerywane ogrodzenia, zerwane dachy, powyrywane z korzeniami drzewa.
Kiedy wiatr ucichl naszym oczom ukazal sie straszny obraz: sciany kuchni obsunely sie calkowicie. W pokojach osunely sie, a okno przkrzywilo sie. Dobrze zachowala sie tylko sciana, na ktorej wisialy ikony. Rzeczy, sprzet AGD, meble- wszystko przykrywala warstwa piasku, mulu i tynku ze scian...
Swietlana – jedna z wychowawczyn pracujacych w Caritas
Swietla nie dokonczyla opisywac tego, co wydarzylo sie w niediale. W trakcie, gdy opisywala swoje przezycia, obejrzelismy wraz z pracownikami zdjecia zrobione podczas sztormu przez jednego z reporterow Gazety Berdianskiej. Po obejrzeniu zdjec, Swietlana przeprosila i powiedziala, ze juz nic wiecej nie napisze. Doswiadczenia te sa jeszcze zbyt zywe.
Утро 11 ноября 2007 года было пасмурным и ветреным. Море катило серо-коричневые волны с белыми барашками. Они разбивались о брызги, ударялись о береговые укрепления – дамбу. Такую картину можно увидеть осенью и зимой на море довольно часто.
Постепенно волны стали подыматься все выше и выше. Они уже не просто разбивались о дамбу, а перепрыгивали ее. В какой-то момент не не выдержали и рухнули дамбы. По набережной потекли потоки воды. Сначала это были ручьи, потом реки. Эти реки прорывали все заграждения, которые устраивали перед своими домами и воротами жители улицы Горького. Они врывались во дворы, сметая все на своем пути. Вот уже поплыли лавки, столики, стулья… вода очень быстро поднималась вдоль стен, подбиралась к окнам и раскрывала двери. По полу потекли потоки, заполняя комнаты. Вода очень быстро поднималась к потолку затапливая все домашние вещи. Поплыла легкая мебель, переворачиваясь по дороге. Из открывающихся шкафов посыпалась одежда, посуда, книги… прошло всего две три минуты с того времени, когда вода начала затекать в комнаты, а люди уже ходили по колено в воде, собирая то, что еще можно спасти. Еще через минуту-другую, уже по пояс в воде, выбегали во двор. А во дворе было еще страшнее: с неба лил сильный дождь, в воде плавали различные предметы, поперек двора лежало огромное дерево, сваленное ветром, а через забор в калитку перехлестывали волны. На крышах сидели и орали мокрые коты, собаки плыли от одного предмета к другому, в поисках укрытия. Тем временем вода уже заливала следующую улицу Свердлова, оставляя по пути разрушенные дома, сорванные заборы и крыши, вырванные с корнями огромные деревья.
Когда ветер стих взору предстала страшная картина: стены летней кухни обвалились полностью. В жилом помещении стены просели и перекосилось окно. Хорошо сохранилась только та стена, на которой висели иконы. Вещи, бытовая техника. Мебель все- оказалось под слоем песка, глины и упавшей штукатурки. Духанова Світлана Юріївна
Ks. Proboszcz w Jaśle
2/9/2007 godzina 18:17.14
2 września nasz ksiądz Proboszcz Zdzisław Zając gościł w Parafii p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej w Jaśle. Mówił o pracy w Berdiańsku, o tym co się zmieniło od ostatniej wizyty w jasielskiej Parafii i zbierał ofiary. Parafia w M.B. Częstochowskiej jest jedną z niewielu polskich Parafii na pomoc których można zawsze liczyć. Również i dzisiaj ks. Zdzisław spotkał się z życzliwością ks. Proboszcza Tadeusza Gąsiorowskiego, ks. Wikariuszy i wszystkich Parafian.
9/4/2007 godzina 13:23.22
„Poranek Wielkanocny wszystko poprzemieniał – nie ma więcej cmentarza, grobu i kamienia. Świat stał się samym ŚWIATŁEM”.
Ks. Jan Twardowski
CIESZCIE SIĘ RAZEM Z NAMI,
BO CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ!!!
SPOTKALIŚMY GO!
Nie szukajcie Go w grobie, ale pójdźcie do Galilei!
Życzymy coraz głębszych spotkań ze Zmartwychwstałym Panem, by od Niego czerpać moc do stawania się znakiem – nie grobu, ale ŻYCIA – znakiem obecności Żywego Chrystusa wśród nas.
Życzymy odwagi, by być świadkiem spotkanego w sercu i w drugim człowieku Miłującego Boga.
Berdiańsk Pascha AD 2007 W imieniu Księży,
Sióstr Klaretynek/RMI/
i Sióstr Jezusa Miłosiernego /ZJSM/
i Wspólnoty Parafialnej
Ks. Proboszcz Zdzisław Zając
Nowe (stare) artykuły
8/1/2007 godzina 1:22.16
Zapraszam do działu "O parafii piszą". Zamieściłem tam trzy artykuły berdiańskiej gazety "Berdyansk Delovoy" z roku 2001, kiedy ważyły się losy budowy kościoła w Berdiańsku. Ciekawa lektura. Niestety po rosyjsku
:: wcześniejsze
|